Na wstępie dwa zdjęcia coby przypomnieć jak wyglądamy ;)


Rodzinka dość skutecznie broni się przed byciem fotografowanym,
udało mi się na razie tylko mamie Dominiki pstryknąć zdjęcie przy
okazji wczorajszej zabawy w karczmie (pod hasłem 'wieczór poezji
niedoskonałej', który nazywaliśmy raczej 'wieczorem poezji ułomnej' ;)
).
Z rozpoznaniem problemów być nie powinno :)

Domek Dominiki i Felicia rodziców ;)

I widok na ulicę Kalwaryjską przy której ów dom stoi:

Park przez który zwykle chodzimy idąc w kierunku karczmy w której
pracuje Dominika:

I teraz zagadka... Czyj to pomnik?

armi radzieckiej...? Nie! Piłsudskiego oczywiście ;) I podobno zawsze
był pomnikiem Piłsudskiego, ale nie chce mi się wierzyć ;)
A tak wygląda karczma Dominiki:

I od środka:

Jeszcze mały widoczek sprzed karczmy:

I rzut oka na kościół, coby mieć pełny obraz tutejszych atrakcji ;)

